Wypowiedzi trenerów po dziewiątej kolejce CLJ

Święto Pracy przy Konwiktorskiej było bardzo pracowite! Tak właśnie ten szczególny dzień obchodzą Czarne Koszule. Obie drużyny reprezentujące Dumę Stolicy w najważniejszych rozgrywkach juniorskich w Polsce rozgrywały spotkania 9. kolejki Centralnej Ligi Juniorów. Pędząca niczym najszybszy ekspres Polonia 2002/2003 pewnie wygrała z Jagiellonią Białystok 3:1. Zaś Czarne Koszule 2004 wróciły na właściwe tory, demolując mokotowską Deltę 3:0. Jak na te zwycięstwa zareagowali szkoleniowcy obu zespołów? Aby się tego dowiedzieć, przeczytajcie poniższe wywiady!

 

Rozmowa z Maksymilianem Hołownią, trenerem prowadzącym drużynę Polonii Warszawa CLJ U17 wspólnie z Mateuszem Dudkiem.

- Gratulacje, kontynuujecie swój zwycięski marsz. Powtarzacie wynik z Białegostoku, ponownie wygrywając 3:1 z Jagiellonią. Jak oceniasz występ swojego zespołu?

Maksymilian Hołownia, trener Polonii Warszawa U17: Zwycięstwo z Jagiellonią na pewno cieszy, jednak w dalszym ciągu widzimy sporo elementów do poprawy w grze naszego zespołu. Grając u siebie powinniśmy mieć zdecydowanie większą kontrolę nad spotkaniem i wykazywać więcej cierpliwości.

- Statystyki nie kłamią - jesteście obecnie najskuteczniejszym zespołem zarówno w ofensywie jak i defensywie. Wspólnie z Mateuszem stworzyliście potwora?

MH: Dobra gra w defensywie zupełnie nas nie dziwi, gdyż cały zespół solidnie pracuje, aby tych goli tracić jak najmniej. Każdy zawodnik poczuwa się do odpowiedzialności związanej z bronieniem. Ponadto cieszy fakt, że w tym roku stwarzamy więcej sytuacji strzeleckich i co za tym idzie - zdobywamy gole. Już na tym etapie rozgrywek mamy na koncie 7 trafień więcej niż na koniec poprzedniego sezonu, choć do ideału jeszcze daleka droga.

- Zespół po raz kolejny pokazał charakter. Po sprezentowanym przez arbitra rzucie karnym dla rywali, wasi zawodnicy nie załamali się nawet na chwilę i jeszcze w pierwszej części gry wyrównali. Jak wydobyć to zaangażowanie i ducha walki ze swoich podopiecznych?

MH: Wspólnie z zawodnikami wyznajemy zasadę: „Grasz tak jak trenujesz”. Chłopcy na każdym treningu dają z siebie wszystko, pozytywnie nakręcając się do walki o skład. Do tej pory tylko w meczu z Legią straciliśmy gola jako pierwsi i przegraliśmy tamto spotkanie, dlatego cieszymy się, że tym razem drużyna dobrze zareagowała na stratę bramki.

- Po ciężkim okresie, przyszła dla was chwila wytchnienia, jednak na horyzoncie widać już mecz sezonu - derby z Legią. Jak zapatrujesz się na to wyzwanie?

MH: Dla nas każdy mecz jest jak mecz sezonu. W dalszym ciągu skupiamy się na drodze, a nie celu. Stale chcemy podnosić poziom sportowy naszych zawodników, dlatego pomimo wytchnienia od ligowych spotkań, nadal ciężko trenujemy.

 

 

Rozmowa z Maciejem Wesołowskim, trenerem drużyny Polonii Warszawa CLJ U15.

- Można odetchnąć z ulgą. Pewne i okazałe zwycięstwo z Deltą po słabszym okresie. Jak smakują te trzy punkty?

Maciej Wesołowski, trener drużyny Polonii Warszawa U15: Najważniejsze, że przełamaliśmy się i zdobyliśmy bramkę – to był nasz największy problem, natomiast gra całej drużyny nie wyglądała tak źle w ostatnich meczach dlatego cały czas byłem pewny, że gol dla naszego zespołu wisi w powietrzu. W meczach stwarzaliśmy wiele sytuacji, zaś na treningach jeśli chodzi o finalizacje wyglądało to dobrze. Czasami tak to jest. Najważniejsze to być konsekwentnym i wierzyć w ciężką pracę.

- Czy uważasz, że to zwycięstwo pozwoli odblokować się twojemu zespołowi na dobre?

MW: Przed nami mecz z Bełchatowem, mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i tym razem zespół nie zlekceważy GKS-u. Cały czas naszym celem jest narzucanie własnego stylu i realizowanie założeń taktycznych, tak, aby gra całej drużyny wyglądała dobrze.

- Walcząca o utrzymanie w elicie Delta wydawała się być bardzo groźnym rywalem. Z Konwiktorskiej jednak wyjeżdżają z pustymi rękoma. Spodziewałeś się czegoś więcej po przeciwniku?

MW: Delta to bardzo dobry zespół, a trener Damian Szczygielski to świetny fachowiec, dlatego jestem pewny, że Delta w końcu zacznie punktować. Trudno powiedzieć czy spodziewaliśmy się czegoś więcej, gdyż przed meczem bardziej skupialiśmy się na sobie.

- Za trzy dni jedziecie do Bełchatowa na mecz z czerwoną latarnią ligi. Chyba służą wam te krótsze mikrocykle przedmeczowe, prawda?

MW: Powtórzę się kolejny raz - Bełchatów mimo ostatniego miejsca w tabeli potrafi zdobywać bramki i stara się grać w piłkę, na pewno się przed nami „nie położą”. Musimy być maksymalnie skoncentrowani i zdeterminowani. Trzy punkty to trzy punkty, dlatego do tego meczu musimy podejść profesjonalnie i wyciągnąć wnioski z pierwszej rundy. Co do samego mikrocyklu jest bez wątpienia wyjątkowy - graliśmy w środku tygodnia, ale dzięki współpracy z naszym trenerem od przygotowania fizycznego, Maćkiem Zakrzewskim, mieliśmy wszystko dokładnie zaplanowane. Postanowiliśmy dołożyć tylko dodatkowy rozruch w sobotę, żeby skupić się jeszcze bardziej nad taktyką przedmeczową.

 

Wywiady z trenerami przeprowadził Kamil Olszewski